Zaczęliśmy od wczesnych godzin porannych, niestrudzenie do późnej nocy. Nie sposób opisać słowami pozytywnej energii panującej cały ten dzień (ponoć również kilka dni po), muszę powiedzieć że świetnie się bawiłem.
Słowa pochwały dla Młodych za wytrwałość w czasie pleneru ;)atakujące zewsząd owady nie dawały nam wszystkim spokoju, ale myślę że warto było się poświęcić ;)
Na sam koniec zapraszam do obejrzenia wybranych ujęć z tych wydarzeń :)



































































































































































